Fletcher Byrom – główny zarządzający niegdyś firmą Koppers, powiedział:
Upewnij się, że generujesz rozsądną liczbę pomyłek.
Przeczytałem kiedyś, już nie pamiętam gdzie, że pomyłki i błędy są nieodzowną częścią rozwoju. Że jeśli nie popełniasz błędów, to znaczy, że nic specjalnego nie robisz. A jeśli je popełniasz to znaczy, że Twoje dzieło ma faktycznie jakąś wartość.
Wszyscy wiemy o tym, że w Dolinie Krzemowej unosi się duch porażki: manager bez porażki jest mało warty. A znane tam powiedzenie głosi: Popełniaj szybko dużo błędów.
Błędy uczą … o ile ktoś chce wyciągać z nich wnioski.
***
Łatwo powiedzieć – trudniej zrobić.
Bywa, że błędy popełniają pracownicy. Co w związku z tym? Powiem Ci jak ja do tego pochodzę:
- sytuacja czasem jest mocno wkurzająca – przyznaję, ale … staram się nie reagować w takich chwilach. Jeśli czas na to pozwala, zostawiam temat aż do wyciszenia własnych emocji,
- wiem, że błąd pracownika nie wynika z jego celowego działania – jeśli popełnił błąd, to znaczy że jest jakiś pierwotny błąd w systemie, który spowodował to, że pracownik nie wiedział jak się zachować i zrobił coś niewłaściwego,
- jeśli jest to błąd w systemie, to oznacza moją winę, jako twórcy systemu, a więc moją odpowiedzialność,
- po naprawieniu błędu rozmawiam z pracownikiem, jeśli jest to konieczne, o tym, co się stało,
- nie obwiniam go – kieruję uwagę na błąd, a nie na niego,
- naprawiam system.
Zauważyłem też, że jeśli błąd dotyka klienta, to bywa, że jest to okazja do wzmocnienia relacji i wizerunku firmy. Kluczowe jest tutaj przyznanie się do błędu, niezwłoczne naprawienie, i … w mojej opinii dodanie czegoś od siebie – przewyższenie oczekiwań klienta.
***
Może wydawać się czasem, że pracownik popełnia błąd pomimo prawidłowego systemu, i że jest to wyłączna wina pracownika. Są to jednakże absolutnie wyjątkowe sytuacje. Dlaczego? Bo nawet jeśli system jest sprawny w obszarze działania pracownika, to błąd świadczy o luce, ale gdzie indziej. Najczęściej w procesie rekrutacji i zatrudniania.
A więc życzę Ci wielu pomyłek! 🙂
Rafał 🙂
{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }
Kiedyś jedno czasopismo specjalnie robiło literówki w tekstach, prosząc jednocześnie, aby takie błędy im zgłaszać – ponoć miało to mieć pozytywny psychologiczny aspekt w kontekście relacji czytelnik-gazeta 🙂
…drugi przykład – pan Marcin Gruszka, rzecznik prasowy operatora komórkowego Play, podsumowując swoje 9-letnie blogowanie jako rzecznika, napisał, że chce rozruszać blog, bo ostatnio same drętwe wpisy były typu co ile kosztuje, jaka jest nowa promocja. Natomiast teraz ma być „Będzie więcej Gruszki na blogu, więc będzie bardziej „spicy” i będzie więcej literówek”. I rzeczywiście w każdym kolejnym wpisie była/jest literówka 🙂
🙂
zawsze powtarzam
„nie myli się tylko ten co nic nie robi”
Jeżeli pracownik pomylił się ale się przyznał, naprawił błąd i nauczył się czegoś – zdarza się, po prostu nauka, szkoda tylko że na własnych a nie cudzych
ALE
Jeżeli pracownik pomylił się, ale ukrył błąd, zrzuca na innych itd – nie ma zmiłuj
zresztą są błędy i błędy – literówka lub błąd ortograficzny to nie błąd tylko drobiazg
no właśnie Pawle: „Jeżeli pracownik pomylił się, ale ukrył błąd, zrzuca na innych itd” to coś jest nie tak. Oczywiście nie powinien tak robić, jednak to jest oznaka tego, że zespół kuleje. Jest trybik nie pasujący do maszyny. Zatem jest pytanie: jak on się tam znalazł? Przeze mnie! Więc muszę poprawić coś w procesie rekrutacji 🙂 Poprawić siebie – albo system, który tworzę.
🙂
Miejmy nadzieję że kiedyś będę równie mądrym leaderem.
Choć zawsze pamiętam „kierownikiem się bywa, człowiekiem się jest”